Ola
Sigma Events | |

Zebrałam się do końca i wyszliśmy z domu. Najbardziej to mi się podobała mina mojej ukochanej sąsiadki, kiedy zobaczyła kto wychodzi z mojego mieszkania. W sumie każdy pomyślałby to samo. No bo jak facet wychodzi rano z mieszkania dziewczyny to nasuwa się tylko jedna myśl. Cześć Weronika- zagadnęła Olka. Cześć- odpowiedziałam. Nie wiem, czego ona chciała, czy co myślała, bo przystanęła obok mnie, tak jakby chciała zapytać, co u mnie słychać. A ja zamknęłam drzwi, odwróciłam się na pięcie i podeszłam z Tomkiem do windy. Jedno co mnie bardzo ucieszyło to, to że Tomek nie zwróciła na nią uwagi.

Ha, jestem górą. Po raz pierwszy tam, gdzie pojawiam się ja i Olka, to ja jestem górą. Uśmiechnęłam się czule do Tomka. I o dziwo w jego uśmiechu i oczkach też zobaczyłam czułość. Tak bardzo się cieszyłam, że po mnie przyjechał. Szczególnie po tej nieszczęsnej, dzisiejszej nocy. Jeśli to można nazwać nocą. Dobrze, że kosmetyki i przyjaciółka mogą zdziałać cuda. Kiedy już wsiedliśmy do samochodu- a nie powiem, fajna bryczka, postanowiłam zapytać Tomka, czy się mnie rano nie wystraszył.


Zespół Downa | wisła ośrodki wczasowe | dachy