| Wątpliwości |
|
| | Pewnie dałam się nabrać na jedną z tych jego głupich gadek. Masz nauczkę. A jutro jadę autem. Nie będę się tłukła autobusem, bo Książe Tomasz się nie rusza. Mniejsza o to, jeszcze zakupy. Przecież dziewczyny dziś przychodzą. To będzie tak: wino, może dwa wina, wagonik chusteczek, chipsy, ciastka i serek pleśniowy. No, to wieczór będzie boski. Wszystkie będziemy ryczeć jak bobry. A biedny Tomuś nabawi się czkawki, bo zapewne będzie głównym tematem naszych rozmów. Dziewczyny zjechały do mnie o 19.00 i zaczęło się. A on taki, śmaki i owaki. Ale w sumie mój nie jest. Ale co dziś powiedział, to powiedział. Podrywał mnie, więc się liczy. Tylko, że Karolinę też podrywał. Ale to za mną wybiegł. Tylko, że jak mnie nie było to odwiózł Karolinę. Dobrze, że wzięłam dwa wina i tyle chusteczek. Sama połowę wyryczałam. Dziewczyny dzielnie mnie wspierały. Julka tylko dziś nie piła, bo jutro coś tam ważnego miała. Nagle dzwonek do drzwi. Julia otworzyła. I kogo zobaczyła…Naszego oplotkowanego Tomasza. A Weronikę zastałem?- zapytał niepewnie. pandora biżuteria | kaszel u dzieci | |