| Wygląd |
|
| | Jesteś Kochana, usłyszała przez telefon Julka. I tylko jeszcze dodała- i dres sobie weź, bo Ty masz dziś zajęcia fitness od 17.00. Ja na śmierć o tym zapomniałam. Wyszłam z łazienki i poszłam się przebrać. Faktycznie, tak jak mówiła, wyglądałam bosko. Wiem, wiem, sama skromność we mnie przemawia. Po prostu, aż coś niesamowitego. Ale taka po prostu była prawda. Do tego zarzuciłam lekki, czarny sweterek, czarne kozaczki i mogłam wychodzić. Kiedy pojawiłam się w kuchni, Tomek aż wstał od stołu. A jak on bosko wyglądał. Miał na sobie czarny garnitur, jasną koszulę i idealnie dobrany krawat. Mało się nie rozpłynęłam jak go zobaczyłam. Weroniczko pięknie wyglądasz. Powiedział do mnie czule się przy tym uśmiechając. A może to mnie się wydawało, że to jest czule. W każdym razie mnie się podobało. Uśmiechnęłam się bardzo naturalnie i podziękowałam. Podszedł do mnie na odległość jakiś dziesięciu centymetrów. Czułam na swoich włosach jego oddech. Czuję też, że między nami coś iskrzy. Tomek pochylił się i… | | |