Zauroczenie
| |

Dotknął delikatnie moich włosów. Powiedział, że są śliczne i że przepięknie pachną. A mnie aż całą zelektryzowało. Facet prawi mi takie cudowne komplementy. To chyba coś znaczy, prawda? Chyba nie gdera tak sobie o, bo mu się najnormalniej w świecie podoba. Skoro spodobał mu się zapach moich włosów…i w tym momencie podniosłam na niego wzrok. On też na mnie patrzył. Poczułam się jak malutkie dziecko, a cała moja kobieca siła gdzieś się ulotniła w jednym oka mgnieniu. Uśmiechnął się do mnie i odgarnął mi włosy z oczu. Piękna z Ciebie kobieta- usłyszałam. Jak to jest możliwe, żebyś nie miała faceta?- zapytał.

Stał ode mnie o jakieś pół kroku, a ja bałam się odezwać, żeby on nie zniknął. Żeby nagle nie prysnął jak bańka mydlana. Miałam, odpowiedziałam, ale jakoś wolał inną. Już są po ślubie i od miesiąca na świecie jest ich dzidzia. Myślę, że dobrze, że tak się właśnie stało. Taka była moja odpowiedź na pytanie Tomka. A on stał i cały czas, patrzył się w moje oczy. Ja też miałam czas, żeby zaobserwować jego, przyjrzeć się mu z bliska. A jego oczy…Niebieskie, tam głęboko, coś w nich ukryte, ale co, jeszcze nie wiem.


| |